Tauron Polska Energia w końcu zaczyna odnosić sukcesy. Holding osiąga zyski finansowe nie ze sprzedaży energii elektrycznej, lecz inwestując w koszykówkę. Dwa miesiące przed czerwcowym wejściem na giełdę Tauron podpisał umowę sponsorską z Polską Ligą Koszykówki. 500 tysięcy złotych, które spółka wpłaciła na rzecz ligi, zwróciło się z nawiązką już po miesiącu. Sponsoring obowiązywał w najciekawszej fazie rozgrywek play-off, które zadecydowały o większej rozpoznawalności holdingu w polskiej lidze. Znalazła się on w czołówce, wyprzedzając uznane marki, m.in.: Anwil, Lotos i Orlen.

Tauron jest jedną z czterech dużych grup państwowych dostarczających energię (Polska Grupa Energetyczna, Enea i ENERGA). Prąd sprzedawany przez grupę Tauron dociera do wielkich aglomeracji miejskich, takich jak Wrocław i Kraków oraz małych wsi w Beskidach i Karkonoszach. W sumie zasila około 3,5 miliona gospodarstw. Wydaje się jednak, że działalność koncentrująca się tylko na regionie Śląska i Małopolski nie do końca sprzyja w osiągnięciu zamierzonego celu: zdobycie pozycji leadera w branży energetycznej w Europie Środkowej i Wschodniej. Nawet poprzez dotychczasowe działania realizowane w ramach polityki społecznej, takie jak posadzenie drzew w trzech parkach narodowych oraz wsparcie finansowe domów dziecka na południu Polski, firmie nie udało się zdobyć ogólnopolskiego rozgłosu.

Czyżby o wzroście wartości spółki i wzmocnieniu jej pozycji na rynku miała zadecydować sprzedaż reklam? Logo Tauronu towarzyszyło bowiem także popularnej akcji Marcin Gortat Camp 2010 prowadzonej w wielu polskich miastach. Już dziś wiadomo, że „elektryzująca trójka” (PLK, Tauron i Gortat) wystąpi na billboardach promujących ligę. Nie bez kozery mówi się, że z prądem płynie się szybciej.

Monika Skarżyńska