Cadbury poinformowało, że sprzedaje Wedla japońskiej grupie Lotte. Pochodzenie nabywcy zaskakuje, i to bardzo. Ale jeśli zastanowić się nad możliwymi motywacjami grupy, to chyba nie będą budzić zdziwienia.

Finał sprawy zaskoczył wszystkich. Można się było spodziewać, że Wedla kupi któryś z polskich producentów, jeśli będzie mieć pieniądze, lub fundusz inwestycyjny. A tak wypadło na Japończyków.

Ta transakcja jest trochę owiana tajemnicą. Po pierwsze, dziwi nabywca. Po drugie, nie znana jest wartość transakcji. Wprawdzie Wedel był wyceniany (na wyrost) na około 800 mln złotych, ale nie sposób powiedzieć, jaką cenę udało się ugrać Japończykom.

Można się jednak pokusić o spekulację, że Lotte przejęło Wedla po to, żeby zagarnąć jego dystrybucję. Firma ma biznesy w różnych krajach, choć koncentruje się w swoim macierzystym, ale całkiem możliwe, że chce tym zacząć ekspansję. I to nie tylko na Polskę, ale na całą Europę Środkowo-Wschodnią.

Jeśli tak jest w rzeczywistości, to oznacza, że Wedel po raz kolejny zostanie wykorzystany. Japończycy zbudują przy jego pomocy swoją sieć, wprowadzą swoje produkty, a potem… sprzedadzą Wedla dalej. Można podejrzewać, że nie będą budowali jego marki, więc jego cena będzie dalej spadać.

Jarosław Filipek