W roku 2009 kierowca rajdowy formuły F1 Rubens Goncalves Barrichello uzyskał wyrok, według którego Google było zobowiązane zapłacić mu 500 tys. dolarów odszkodowania. Odszkodowanie na rzecz kierowcy Formuły F1 zasądzone zostało, jako odszkodowanie za umieszczenie fałszywych profili Brazylijczyka na serwisie społecznościowym Orkut. Serwis oczywiście należy do Grupy Google. Tak postanowił sąd w Sao Paulo. Suma mogła się powiększyć, jako że odszkodowanie od Google miało rosnąć o 590 dolarów dziennie, do czasu wycofania fałszywych profili Barrichello.

Według brazylijskich mediów, na Orkut pojawiło się ponad 300 fałszywych profili kierowcy bez jego zgody i akceptacji. Orkut, to międzynarodowy serwis społecznościowy. Serwis odnosił sukcesy w Brazylii. Był lepszy od portugalskiej wersji Facebooka, mając w roku 2009 około 60% udziałów rynkowych. W całej sprawie chodziło o bezprawne i niepłatne wykorzystywanie wizerunku kierowcy.
Rubens Barrichello, startując w barwach ekipy Brawn GP, zajął trzecie miejsce w mistrzostwach świata Formuły 1. W trakcie swojej rekordowo długiej kariery w F1 reprezentował zespoły Jordan, Stewart, Ferrari, Honda oraz Brawn, a od sezonu 2010 rozpoczął współpracę z Williamsem. Jest w Brazylii osobą bardzo rozpoznawalną. Podczas 59-go okrążenia Grand Prix Kanady 2010 został pierwszym w historii kierowcą, który przekroczył granicę 15 tysięcy okrążeń pokonanych w wyścigach Formuły 1. Podczas Grand Prix Belgii 2010 Rubens Barrichello wystartował w swoim 300 wyścigu Grand Prix w Formule 1. To absolutny rekord.

Tak jak wszystkie ikony sportu Ameryki Południowej, Barrichello jest bardzo popularny. Nic dziwnego, że próbowano jego wizerunek i popularność wykorzystać. Nie dziwi także wysokość odszkodowania, która jest pochodną wartości, opłat jakie mógłby kierowca otrzymywać za użyczanie swojego wizerunku.

W Polsce, Marek Kondrat został zwycięzcą rankingu najwyżej wycenianych marketingowo osobowości „Forbesa”. Znany aktor otrzymał najwyższą w historii zestawienia roczną wycenę – 912,5 tys. zł. Marek Kondrat pracował na swój sukces od roku 1961. Zagrał w 100 polskich i zagranicznych filmach. Jest więc bardzo popularny i konsekwentnie buduje swój wizerunek człowieka, który skończył karierę aktorską aby skoncentrować się na swojej pasji – winie. Związany reklamowo z jedną marką doskonale zarządza swoją nową karierą.

Z ciekawostek warto zauważyć, że w skład pierwszej setki najwyżej wycenianych polskich celebrytów weszło aż 14 polityków. O potencjale reklamowym polityków świadczy choćby przykład Michaiła Gorbaczowa, który pojawił się w reklamach marki Louis Vuitton. Lech Wałęsa choć nie występuje w reklamach, wyceniany jest na 764 tys. zł., a Donalda Tusk na 664 tys. zł. Jak oceniają specjaliści od reklamy, wyceny urzędujących polityków są bardzo wysokie, ale ich udział w kampaniach reklamowych prawdopodobnie byłby równy końcowi kariery w rządzie i polityce. Bardzo wysokie notowania mają także eksperci od finansów. Leszkowi Balcerowiczowi postawiono wycenę 680 tys. zł, Markowi Belce – 550 tys. zł a Michałowi Boniemu – 380 tys. zł. Zapewne byliby bardzo wiarygodni w reklamach usług finansowych.

Wizerunek osoby jest tak samo wartościowy jak i firmy. Wyceną wizerunku jest ilość sprzedawanych produktów oraz ceny jakie firmy za nie uzyskuję. Im lepsza marka, tym większy sukces finansowy.

Karnawał w Wenecji, Festyny Europy, Foto: Jan Astner

Karnawał w Wenecji, Festyny Europy, Foto: Jan Astner