Carlsberg przekazał prawa do marki El Sol Ambrze, jednemu z największych dystrybutorów wina w Polsce. Być może od początku była ona przygotowana na sprzedaż?

To klasyczny przykład z kategorii „transakcje na markach”. Carlsberg, który sam nie produkuje wina, przeniósł na kupującego prawa ochronne do znaków towarowych oraz wszelkie licencje i prawa własności intelektualnej związane z marką. Strony w komunikacie nie podały ceny, jaką zapłaciła Ambra.

Tego rodzaju transakcje nie występują równie często jak sprzedaż czy kupno marki towarzyszące połączeniom i przejęciom całych firm.

El Sol to marka stworzona od zera. Nie ma się co czarować – Polacy nie należą jeszcze do znawców wina. Wprawdzie szybko się uczymy i wyrabiamy smak, ale w sklepach królują niespecjalnie szlachetne gatunki półsłodkie lub, w lepszych wypadkach, półwytrawne. Marka El Sol została stworzona właśnie z myślą o masowym konsumencie, który nie bardzo orientuje się w świecie tego alkoholu. Wina z Hiszpanii, Włoch, Chile, Kalifornii i Australii, smakowo dostosowane pod gusta Polaków, zostały zabutelkowane pod wspólną marką i wypuszczone na rynek raptem trzy lata temu. W tym czasie udało im się zbudować bardzo silną pozycję i dziś to jedna z najpopularniejszych marek wina w Polsce.

Carlsberg tłumaczy swoją decyzję tym, że skupia się na piwie. Ale być może sprzedaż El Sol przewidywano od samego początku? Budowanie marki było bardzo przemyślane i nastawione na szybki wzrost (najbardziej dynamicznie rosnący segment rynku wina w kraju – jak przyznają sami nabywcy uzasadniając kupno). Żeby daleko nie szukać, to sukces podobny do Carlo Rossi, oczywiście, z zachowaniem wszelkich proporcji – kiepskie kalifornijskie wino, ale dobrze promowane i skierowane do szerokiego kręgu odbiorców staje się świetnie przyjętą marką.

Trudno dyskutować o cenie kiedy się jej nie zna, ale obie strony miały niezłą motywacjęCarlsberg porządkuje portfolio, a Ambra je uzupełnia. Wprawdzie sama mogłaby stworzyć podobną markę, ale to wymagałoby czasu. Trudno natomiast przewidzieć, jak długo będzie się utrzymywał popyt na takie właśnie wina. El Sol jednak, przez swoją prostotę, jest ograniczone czasowo. Jego życie można przedłużyć, ale pewnie będzie to wymagać poszerzenia wachlarza smaków.

Tak czy inaczej, to pole do popisu dla specjalistów od budowania marki.

Tomasz Sikorski