Najpopularniejszy serwis społecznościowy w Polsce przeszedł repozycjonowanie i rebranding. I może się to zakończyć masowym odpływem użytkowników i stratą pozycji numer 1.

Nasza Klasa nie nazywa się już Nasza Klasa, ale nk. To taki mały rebranding, razem ze zmianą domeny. Niby nic wielkiego, bo stary adres przekierowuje na nowy, a i przeglądarka nie robi z tym problemów, ale jest w tym wszystkim coś, co może spowodować znaczny spadek liczby użytkowników.

nk zmieniła regulamin, który teraz wymaga, by korzystający z serwisu w ciągu miesiąca zgodzili się na wykorzystanie ich danych osobowych, zdjęć i informacji o aktywności na portalu. W przeciwnym razie skasuje ich konta.  Szefowie nk tłumaczą, że podjęte przez nich działania mają na celu repozycjonowanie marki i zmianę sposobu korzystania z portalu, czyli nie ograniczanie się do spotkań znajomych ze szkoły. Krótko mówiąc – nk chce konkurować z Facebookiem.

Rebranding sam w sobie nie jest niczym złym, ale zmiany oferowane przez nk są umiarkowanie atrakcyjne. Gdyby portal miał stanowić rzeczywistą przeciwwagę dla Facebooka, budowanie marki nk powinno być odpowiednio zaprogramowana przez specjalistów. Należałoby nadać jej dużą ilość pozytywnych skojarzeń i benefitów, które skłoniłyby obecnych użytkowników do w miarę łagodnego przejścia do nowego serwisu na nowych warunkach. Ale to wymaga czasu – lekko licząc, przy tej skali to projekt na ponad pół roku. Być może firma ma taki plan, ale nic o tym nie wiadomo, a czasu jest mało – bo w końcu ludzie dostali miesięczne ultimatum.

Tak czy inaczej, nk postawiła się w trudnej sytuacji, bo ludzie mają wrażenie, że portal będzie wywiadownią działającą na potrzeby marketingu innych firm. I chcą masowo odchodzić – tak przynajmniej wynika z komentarzy w internecie.

Co teraz może zrobić serwis? Jedno rozwiązanie – zaakceptować masowe odejścia użytkowników, którzy nie zgodzą się na wykorzystanie danych osobowych. Być może jest to nawet element strategii, polegający na „czyszczeniu” serwisu z martwych kont i wycinania tych, którzy nie są dostatecznie lojalni. Druga opcja – zastosować swojego rodzaju przekupstwo. Na przykład zorganizować konkurs, z główną nagrodą w wysokości, powiedzmy, miliona złotych (10 groszy za osobę to niezła cena za utrzymanie klienta), którego jednym z warunków będzie akceptacja nowego regulaminu. Tak by ludzie, koniec końców, kliknęli „zgadzam się”.

Decyzje spółki powinna wyznaczać strategia biznesowa. Nasza Klasa była kojarzona jako miejsce spotkań ludzi ze szkoły i sprawdzała się w tej roli. Jeśli repozycjonowanie ma sprawić, że nk będzie bezpośrednio konkurować z Facebookiem, to portal powinien oferować więcej wartości niż jego rywal. Póki co tego nie widać.

Tomasz Sikorski