Karnawał w Wenecji. Foto: Jarosław Filipek

Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

Licząc na łatwe i szybkie sukcesy producenci poszukują łatwych do zaadoptowania marek z historią. Niewiele jest przykładów odbudowy upadłej marki, które zakończyły się spektakularnym sukcesem Jaka przyszłość czeka markę Frugo? Ten popularny niegdyś napój, jeszcze w tym roku ma ponownie pojawić się w sprzedaży. Ma to się stać za sprawą firmy FoodCare, która nabyła prawa do nazwy napoju, logotypów, projektu butelki i kapsla, domen internetowych, sloganu reklamowego oraz receptury napoju.

Frugo pierwszy raz zagościło się na polskim rynku w roku 1996 roku i szybko stało się jednym z najbardziej znanych napojów owocowych. Wpompowano w jego promocje bardzo dużo środków. Sześć lat później Alima Gerber sprzedała markę firmie Krynica Zdrój. Nowy właściciel zbankrutował a marka zniknęła z rynku. W 2009 roku prawa do Frugo przejął od syndyka Aflofarm. To  polska firma, działającą w sektorze „ochrony zdrowia” już od ponad dwudziestu lat. Obecnie Aflofarm to trzecia firma w segmencie leków bez recepty, z takimi markami jak: Herbapect, Rutinacea, NeoMag. Czy Aflofarm odkupiła prawa do marki aby zbudować na jej podstawie kolejny element swojego portfolio, czy aby odsprzedać prawa do znaków towarowych z zyskiem, tego firma nie komunikowała. Marka Frugo nie została reaktywowana przez Aflofarm. Po 9 latach nie istnienia na rynku FoodCare zamierza uczynić z Frugo hit rynkowy i sukces finansowy. Czy tak będzie?

Warto zadać sobie pytanie, dlaczego Alima Gerber, międzynarodowy koncern, po wydaniu na wypromowanie nowej marki olbrzymich pieniędzy, zrezygnował z tego, co FoodCare obecnie nabywa? Powody mogły być dwa: Frugo nie pasował do pofolio produktów Alima Gerber lub, co zdecydowanie bardziej prawdopodobne, był to na tyle słaby biznes, że menedżerowie zgodnie z zasadami ekonomii zdecydowali się na jego likwidację. Na co liczy FoodCare? Chce wykorzystać byłą znajomość marki. Bo na pewno nie reputację. Niszowe produkty musza opierać się na bardzo wysokiej marży. Frugo było porażką z perspektywy bizneowej. Przereklamowane, z przesadzoną i niedotrzymaną obietnicą. Od Frugo odeszli klienci, uznając że cena produktu nie jest adekwatna do  jakości i korzyści jakich oczekiwali. FoodCare jest mistrzem nadawania prostym produktom nowej jakości. Czy poradzi sobie tym razem z reaktywacją marki? Czy udźwignie, po ostatnich problemach z marką Tiger, koszty wypromowania marki i ponownego przekonania do produktu mas klientów. Młodzież podatna jest na mody, jeżeli zaakceptuje markę może będzie to sukces, jeżeli ją odrzuci będzie to kolejna nietrafiona inwestycja FoodCare. Warto wspomnieć, że  grupa do której FoodCare chce kierować swoją ofertę, nie zna tej marki. W apogeum jej sukcesów obecni nastolatkowie mieli co najmniej po kilka lat. Rynek soków i napojów jest jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków. Byliśmy świadkami upadku wielu marek. Pozostali tylko najsilniejsi, działający naprawdę na  dużą skalę z bardzo zasobnymi portfelami reklamowymi. A Frugo to marka niszowa.

Jan Astner