Ile razy można wskrzeszać upadłą markę? Historia SAAB’a pokazuje, że może to być never ending story. Kolejni właściciele marki obiecują, że w roku 2014 na rynku pojawi się nowy model auta marki oznakowanej jako SAAB. Wznowiona produkcja nie będzie jednak markowana znanym i uznanym logo z wizerunkiem gryfa. Pozostanie jedynie, a może aż, nazwa SAAB.

SAAB w chińskich rękach.

Nowym właścicielem jest zarejestrowana w Hongkongu spółka National Electric Vehicle Sweden (NEVS). W nazwie pojawiają się dwa słowa: „Electric” i „Sweden”. „Electric” sugeruje rozwój produkcji aut elektrycznych. „Sweden” to wykorzystywanie wizerunku kraju, skąd marka SAAB historycznie pochodzi. Widać w wizerunku tkwi jeszcze taki potencjał, ze kolejni inwestorzy wierzą w jego wykorzystanie w swoich konceptach. Czasami lepiej startować z marką o ukształtowanej świadomości i renomie, niż budować markę od zupełnego zera. Rodzi się jednak pytanie, ile za ten wizerunek firma przejmując majątek produkcyjny zapłaciła. W wypadku uznanych marek, wartości niematerialne i prawne mogą stanowić większą część wartości transakcji. W tym wypadku sum ani wartości składowych transakcji nie upubliczniono.

Spółka NEVS jest kontrolowana przez chińsko-szwedzkiego przedsiębiorcę Kai Johan Jianga. Zakłady SAAB spółka nabyła od likwidatora majątku. Nowe auta mają być sprzedawane głównie na rynku chińskim. Jest to jeden z najdynamiczniejszych rynków dóbr jakości i cen premium. Na duży popyt aut z renomowaną marką liczy nowy inwestor.

O co toczy się walka? SAAB i jego majatek.

Sprawa jednak nie jest tak prosta. Głównym problemem negocjacji były prawa do znaku towarowego SAAB. Z tego oznakowania korzysta więcej niż jedno przedsiębiorstwo. Ten wspólny znak towarowy, jest wykorzystywany przez szwedzką firmę zbrojeniową i producenta ciężarówek Scania. Historycznie firmy te tworzyły holding, do którego należały także zakłady zajmujące się produkcją samochodów osobowych. W efekcie uzgodniono, że nowy właściciel będzie mógł używać jedynie nazwy SAAB. Znak graficzny pozostanie przy działających w Szwecji firmach.

Właściciele marki SAAB

Firma wraz z marką SAAB już kilkukrotnie zmieniała właściciela. Przez dwie dekady właścicielem SABA był amerykański koncern General Motors. Kłopoty finansowe amerykanów zmusiły koncern do sprzedaży firmy. SAAB pomimo poważnych inwestycji i zastosowanych najnowszych technologii, nigdy nie przynosił zysków. Kolejnym właścicielem był holenderski Spyker, producent aut sportowych. Inwestycja ta była jednak za duża dla holenderskiego inwestora. Długi stale rosły i firma zawiesiła produkcję szwedzkiej marki. Spyker próbował pozbyć się zakładów produkcyjnych, marki i … patenów. Zainteresowani zakładami i stosowanymi w Szwecji amerykańskimi technologiami byli Chińczycy. I to było powodem sprzeciwu poprzedniego właściciela – koncernu GM. General Motors nie chciał swoich patentów oddać w ręce konkurencji z Chin. Zablokowane przez amerykanów kolejne zmiany właścicieli doprowadziły do sytuacji, w której pod koniec roku 2011 szwedzki sąd ogłosił bankructwo Saaba. Cały majątek spółki został sprzedany przez likwidatora. Sprzedano także prawa do nazwy SAAB, ograniczone do produktów nie kolidujących z prawami innych firm wykorzystujących oznakowanie SAAB.

Przypadki i perypetie marki SAAB

Przypadki i perypetie marki SAAB

Przykład tej marki pokazuje, jak wielkie znaczenie dla prowadzenia biznesu mają prawa własności i własności intelektualne. Co więcej, rodzi się podejrzenie, że obiektem transakcji wcale nie miały być zakłady produkcyjne, a know how, reputacja i wizerunek.