Karnawał w Wenecji. Foto: Jarosław Filipek

Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

Wartość giełdowa Apple stale rośnie. Jednym z elementów mających na to wpływ jest dbałość koncernu z Cupertino o pozyskiwanie, tworzenie oraz wykorzystywanie praw własności intelektualnej. Z dnia na dzień rośnie wartość praw do znaków towarowych. Wynika to z coraz trudniejszego uzyskiwania pełnej ochrony prawnej, czyli monopolu na używanie znaków handlowych do oznakowywania produktów i usług.

Na rynku pojawiła się informacja, że Apple chce zastrzec znak towarowy Thunderbolt. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie historia tej marki. Thunderbolt to nazwa technologii przesyłu danych, wcześniej znana jako „Light Peak”. Powstała ona w ramach współpracy z Intelem. Apple uważa siebie za pomysłodawcę technologii, powołując się na swoje wystąpienie do Intela z takim pomysłem 4 lata temu, jeszcze w roku 2007.  Strategiczne alianse, współpraca oraz wymiany know how i patentów na poziomie największych firm działających globalne są dość popularne. Choć wygląda to nieprawdopodobnie Microsoft współpracował z Apple a IBM z DELL. Taka współpraca miała także miejsce w wypadku Intela i Apple. Intel nie ukrywał i oficjalnie uznawał, że Apple miało swój udział w tworzonej w oparciu na światłowodach technologii. Wcześniej, ze względów technicznych, Apple stosował rozwiązania oparte na kablach miedzianych nie światłowody. Chodziło o możliwość jednoczesnego przesyłania danych i prądu. Intel stale dążył do wprowadzenia światłowodów i zapowiedział już, że jeszcze w tym roku udostępni kable optyczne, których długość może być wielokrotnie większa od odpowiedników miedzianych, ograniczonych do kilku metrów. Interfejs oparty na Thunderbolt zaistniał w lutym wraz z pojawieniem się nowych MacBooków Pro.

W efekcie firma Apple złożyła wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego Thunderbolt. Jak można się domyślać, decyzja ta zaskoczyła wszystkich w branży, bo traktowali oni Intela jako twórcę nowego interfejsu. Okazało się jednak, że lider na rynku procesorów, nie złożył w żadnym urzędzie patentowym wniosku o ochronę znaku towarowego. Natomiast Apple zgłosiło wniosek o taką ochronę na markę Thunderbolt do urzędów USA i Kanady. Podstawą zgłoszenia była wcześniejsza aplikacja, która była podobno złożona na Jamajce w zeszłym roku. Rodzi się pytanie, dlaczego producent iProduktów złożył wniosek o uzyskanie monopolu patentowego na znak Thunderbolt? Niestety nie ma obecnie jednoznacznej odpowiedzi. Żadna z firm nie udziela na temat tej marki komentarzy.

Co daje Apple taka ochrona? Otóż marka Thunderbolt może być wykorzystywana tylko i wyłacznie w iMac’ach. Teoretycznie, możliwe jest stosowanie tej technologii przez innych producentów, o ile oczywiście posiadają licencję właścicieli patentu. Czy jest to przebiegłość Apple, czy normalna strategia uzgodniona z Intelem? Tego na razie nie wiemy. Obecnie tylko komputery Apple oferują nową technologię przesyłu danych. Konkurenci używają innych rozwiązań, jak na przykład USB 3.0. Czy Thunderbolt będzie kolejnym wyróżnikiem
technologicznym produktów Apple? Fakt, że wartość koncernu jest obecnie 10 razy większa od Nokii świadczy o skuteczności strategii firmy z Cupertino. Doskonale
spaja się ona ze strategią rozwoju portfolio ofertowego firmy i wizerunku produktów. Marka Apple wiąże się z innowacyjnością, doskonałym wzornictwem i … miłością do podkreślających indywidualność konsumentów produktów. Dzięki temu marka w wydaniu Apple to rosnąca wartość firmy. Idealny model strategii ponadprzeciętnego wzrostu.

Jan Astner