Dziwne imiona to zmora małych dzieci. Opacznie zrozumiana chęć wyróżnienia się i „Lansing” dotarły za pośrednictwem postępowych rodziców także do noworodków. Polscy rodzice prześcigają się w nadawaniu dzieciom „ciekawych” imion. Grzmisława, Żaklina, Estera, Adamina, Aurlia, Medard, Nadzieja i Bobek to tylko niektóre przykłady. Jak widać rodzicom w naszym kraju nie brakuje wyobraźni.Na szczęście nie wszystko stracone. Można bowiem ubiegać się o zmianę nazwiska lub imienia. Są oczywiście w tym temacie ograniczenia. Nie uzyskamy zgody, jeżeli wnioskodawca ubiega się o zmianę nazwiska na „nazwisko historyczne, wsławione w dziedzinie kultury, nauki, działalności politycznej, społecznej lub wojskowej”. Wyjątkiem od tego jest sytuacja, gdy wnioskujący o zmianę ma członków rodziny o tym nazwisku. W ten sposób jest realizowana ochrona nazwisk historycznych i rodowych. Warto sprawdzić jak jest z możliwością zmiany nazwiska na znaną markę? No i kto w takim wypadku decydował będzie czy marka ma renomę czy nie? To prawdopodobnie dodatkowa praca dla Urzędu Patentowego RP.
O wizerunek swój dbają nie tylko obywatele ale i instytucje państwowe. Rosyjska milicja zmienia nazwę. Nazwa milicja pojawiła się w Rosji niemal wiek temu. Od 1 marca ma zniknąć. Tego dnia zostanie ona przemianowana na policję. W ten sposób Kreml zamierza zmienić wizerunek „wilkołaków w pagonach” – tak nazywani są milicjanci. Za zmianą nazwy ma pójść zmiana Corporate Identity – wedle obietnic władz centralnych, jeszcze w tym roku rosyjscy policjanci wymienią legitymacje na nowe oraz dostaną przemalowane samochody służbowe. Ciekawe, czy to tylko zmiana oznakowania, czy reforma dotknie istoty systemu.