Nazewnictwem o podłożu marketingowym mogą być objęte także rasy zwierząt. Chodzi oczywiście o zwierzęta hodowane gospodarczo lub przemysłowo. Nazwa może mieć znaczenie marketingowe i rynkowe. Nawet nazwa świni może stać się marką.

Nazwa rasy i jej znaczenie

Jedną z ciekawych ras świń jest świnia złotnicka, która występuje w dwóch odmianach – pstrej i białej. Nazwa świni pochodzi od podpoznańskiej miejscowości Złotniki. Świnie tej rasy znajdują się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem, pogłowie obu odmian to po około tysiąca loch. Może dlatego pojawiły się akcje i konkursy, których celem jest wsparcie istnienia tej odmiany na rynku. Do upadku hodowli tej odmiany świń przyczynił się fakt, że nie nadają się ona do przemysłowego tuczenia. Do hodowli tej odmiany świni namawia Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Dlaczego urząd stara się o odnowienie tej rasy świń? Świnia złotnicka jest produktem regionalnym. Według specjalistów mięso tej rasy szczególnie dobrze nadaje się do wyrobu wędlin późnodojrzewających. Mięso nie jest sztucznie napędzane hormonami a jakość mięsa z tej świni uzyskuje się w procesie hodowli, a nie podczas obróbki technologicznej w zakładzie mięsnym. Aby taki stan utrzymać, nazwa jest prawnie chroniona.

Historia rasy złotnickiej pstrej sięga okresu powojennego, kiedy w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Złotniki należącym do Akademii Rolniczej wyodrębniono nową rasę. W 1962 roku Ministerstwo Rolnictwa specjalnym dekretem oficjalnie uznało dwie rasy złotnickiej świni – pstrą i białą. Ważnym aspektem hodowli tej świni jest fakt, że w latach 80-tych rasę objęto hodowlą zachowawczą – jest to jedyna rodzima rasa świń w Polsce. W odróżnieniu innych ras, świnia złotnicka pstra jest od początku hodowana w czystości rasy. Ciekawostka jest też fakt, że z uwagi na ciekawy genom, świnia złotnicka pstra jest używana do badań genetycznych, w tym także w projekcie mapowania genomu świńskiego. Nazwa nie tylko odróżnia rasę, ale i ją wyróżnia.

Nazwa a certyfikaty

Aby hodować świnię złotnicką, trzeba certyfikat Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który jako jedyny uniwersytet w Europie posiada certyfikat uprawniający do prowadzenia ksiąg hodowlanych ras świń złotnickich. Hodowca świń tej rasy może otrzymać dopłatę w wysokości 570 zł za zwierzę tej rasy. Dopłaty wynikają z realizacji programu ochrony zasobów genetycznych świń. Nazwa podlega konkretnym restrykcjom, nie każdy może jej używać.

Kiedy nazwa staje się marką

Nazwa złotnicka premium został zastrzeżona jako znak towarowy. Mięso świni złotnickiej doskonale nadaje się na wyroby surowe późnodojrzewające, wędzonki gotowane lub parzone, kiełbasy trwałe i półtrwałe parzone. Idea reaktywacji rasy opiera się ponadto na przeświadczeniu, że klienci poszukują produktów zdrowych, nie zawierających substancji zwiększających wydajność produkcji czyli polifosforanów, karagenów, białka roślinnego czy skrobi modyfikowanej. Przemysłowa produkcja, która opiera sie głównie na parametrze ilościowym nie jakościowym, korzysta z „polepszaczy”, o czym nie każdy konsument wie. Chroniona nazwa produktu wyróznia go na rynku. Cykl życia świni złotnickiej jest wydłużony, dzięki temu mięso od nich pozyskiwane cechuje się doskonałą jakością, jest bardziej soczyste i nie „znika” podczas obróbki termicznej. Nazwa prawnie chroniona jako znak towarowy, będzie wyznacznikiem jakości ale i elementem promocji mięsa z tej rasy świni. W efekcie końcowym pogłowie tej szlachetnej rasy mogło by ulec powiększeniu. W efekcie i tak trafi na nasze stoły. Z tą tylko różnica, że będzie zawierało więcej mięsa w mięsie i dlatego nazwa świnia złotnicka warta jest lansowania. Nazwa ma znacenie.