Polska uczestniczy w pracach nad satelitarnym systemem monitorowania środowiska i bezpieczeństwa (GMES). Potrzebna była nazwa dla programu. Jak to zwykle w Polsce bywa, bez świadomości ograniczeń prawnych, ogłoszono konkurs na nazwę.

Nazwa Copernicus została wyłoniona w drodze konkursu, co spowodowało kłopoty, które trwają już trzeci rok. Okazało się bowiem, że jako nazwa dla programu Copernikus ma ograniczenia, bo taka nazwa jest już zastrzeżona i nie można jej użyć. Na arenę wkroczyli Niemcy i zaproponowali aby nazwa dla programu brzmiała Kopernikus. Niemcy zaproponowali niemiecką formę zapisu nazwiska naszego astronoma, argumentując ją tym, że Mikołaj Kopernik urodził się na terenie Prus. Sugerowali w ten sposób, że Kopernik był Niemcem. Oczywiście strona Polska zaprotestowała. Powołano nawet zespół kryzysowy w tej sprawie.

Pisownia łacińska Copernicus miała satysfakcjonować wszystkie strony. Była to dość neutralna nazwa dla programu naukowego. Nazywając program imieniem polskiego astronoma, nasi naukowcy mieli w tym swój interes. Nazwa dla programu nawiązująca do naszego kraju, pomogła by propagować polską naukę na świecie. Do wprowadzenia tego konceptu próbowano wykorzystać przewodnictwo Polski w UE. Przeciwstawiło się temu polskie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego: „Może to spowodować oskarżenia o próbę wykorzystania przez Polskę uprzywilejowanej pozycji do załatwiania interesów narodowych” – napisała minister Barbara Kudrycka.

Nazwa dla programu

Nazwa dla programu

Dlaczego nazwa dla programu jest tak ważna?

Wydawać by się mogło, że nazwa dla programu jest tylko sprawą prestiżu. Jednak dla polskich naukowców zajmujących się technologią kosmiczną to także szansa na większe środki na badania i rozwój technologii. Nasz kraj, jest jednym z ostatnich krajów UE, który nie należy do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Prowadzimy dopiero negocjacje w tej sprawie. Co więcej wpłaciliśmy jednorazową składkę w wysokości 87 mln euro na współfinansowanie programu i systemu Galileo, a w postaci zamówień na badania i rozwój technologii otrzymaliśmy jedynie 0,5 % tej sumy! Inne kraje unii konsumują go w całości, a niektóre, jak na przykład Francja w 200%. Nadanie nowemu systemowi nazwy nawiązującej do Polski mogło by pomóc w zmianie tej sytuacji. Chociaż rodzi się pytanie, dlaczego nazwa dla programu to Copernikus a nie Mikołaj Kopernik? Lub jeżeli są ograniczenia prawne, nie zaproponowana została inna nazwa dla programu, którą łatwiej by było obronić?