Wiele firm płaci bardzo wysokie sumy za domeny internetowe. Czemu domeny osiągają tak wysokie ceny.

Transakcje na domenach a naming rynku telefonii mobilnej

Operator telefonii mobilnej Play nabył domenę „play.pl”. Firma wcześniej używała opisowej domeny „playmobile.pl”. Czy firma świadomie wybrała kiedyś nazwę „play” bez praw do tożsamej z nazwą marketingową domeny? Obecnie, po kilku latach działania na rynku, za prawa do używania domeny, firma zapłaciła prawdopodobnie kilka milionów złotych. To jedna z największych transakcji na rynku polskim. Operator komórkowy domenę „play.pl” chciał przejąć jeszcze przed wejściem na polski rynek w 2007 roku. Nie uzgodniono jednak sumy. Od 2002 roku pod tą domeną działał sklep z grami komputerowymi. Domena dla takiej firmy wręcz idealna, wręcz genialny naming. Rodzi się jednak pytanie, po co „Play” inwestuje w domenę, skoro „playmobile.pl”, odwiedza miesięcznie dwa miliony użytkowników? Czy firma chce rozszerzyć zakres swojej oferty o gry na urządzenia mobilne? Taki koncept może dodatkowo wzmocnić pozycję firmy jako operatora komórkowego.

Operator komórkowy Idea przeprowadził rebranding na Orange. W ramach projektu nazewniczego firma nie nabyła praw do domeny „orange.pl”. Widać naming realizowany w Wielkiej Brytanii nie zakładał ekspansji na tę część Europy. W Polsce domenę używała agencja reklamowa Orange, należąca do Migut Media. Czy zarobiła 150 tys. euro, czy straciła, bo mogła ją sprzedać drożej, nie jest teraz już ważne. Przykład pokazuje, jak brak wizji rozszerzania na nowe rynki, naraża firmę na poważne dodatkowe wydatki.

Naming i domeny w mediach

Około ćwierć miliona złotych za domenę „n.pl” wyłożyła platforma satelitarna „N”. Nazwa jest bardzo prosta, ale jest również abstrakcyjna. Czy dobra? Jedną z zasada namingu jest prostota. Nazwa „n” jest tak banalnie prosta, że aż doskonała. Jest wiele nazw, które mogły by być bardziej nośne marketingowo, ale firma zdecydowała się na rozwiązanie, w której odkupienie domeny było warunkiem koniecznym. Przy tym przykładzie warto zauważyć, że wartość transakcji odkupienia praw do stosowania domeny zawsze rośnie wraz z jej pożądaniem przez kupującego. Druga wniosek jest taki, że naming jest tańszy od zakupu domeny.

Strategia nazewnicza i naming w portalach społecznościowych.

W Ameryce Północnej naming jest zjawiskiem powszechnym. Dziennie Urzędy Patentowe rejestruje się około 1000 nazw. Firmy jednak stale uzupełniają portfolio swoich marek. Facebook zapłacił prawdopodobnie 8,5 mln dol. za domenę „fb.com”. Koncern nabył prawa do domeny „fb.com” od American Farm Bureau Federation (AFBF), amerykańskiej organizacji zrzeszającej gospodarstwa rolne w Stanach Zjednoczonych. Po co korporacji Marka Zuckerberga taka domena, skoro firma jest właściciel marki i domeny „facebook.com”? Być może jest to związane z planami wprowadzeniem własnej usługi poczty elektronicznej. Ciekawostką jest to, że internauci uwielbiający skróty, zamiast pisać „facebook” używają dwóch liter „fb” i wszyscy wiedzą o co chodzi. To taki spontaniczny naming. Stąd też może dodatkowe uzasadnienie tak wysokiej wartości tej domeny dla amerykańskiej korporacji. Projektując nazwę Facebook Mark Zuckerberg prawdopodobnie nie wiedział co to naming. Płacąc za domenę „fb.com” na pewno już tak.

Serwisowi „Nasza-klasa.pl” udało się odkupić domenę bez kreski w nazwie czyli „naszaklasa.pl” w roku 2008. W roku 2009 dokonano kolejnego zakupu. Na drugim miejscu w rankingu najdroższych transakcji na domenach uplasowała się domena „nk.pl” kupiona za około 300 tys. złotych. Być może Facebook śledził poczynania „Naszej klasy” i zakup domeny „fb.com” był kopią poczynań polskiego konkurenta. To co łączy obie firmy, to zaniedbania i dość kiepski naming na początku istnienia.

Czy naming, czyli projektowanie nazw, może pomijać aspekt rezerwacji domeny internetowej. Na pewno nie, ale jak pokazują przykłady, jest jeszcze wiele do zrobienia i konieczne trzeba uzupełnić procedury projektowania nazw.

Najdroższą domeną sprzedaną w 2009 roku mogła być prawdopodobnie nazwa „gg.pl”. Wartość transakcji szacowano na to około 400 tys. złotych. Nabywcą domeny był komunikator Gadu Gadu. Domena „gg.pl” została zakupiona dla serwisu społecznościowego. To także akronim od Gadu Gadu. Taki naming jest z jednej strony banalny, z drugiej zaś bardzo skuteczny. Jest to także naming wtórny. Nowa nazwa była wręcz oczywistością dla portalu. Rodzi się pytanie, czy wszystkie serwisy społecznościowe będą z czasem używać dwuliterowych domen? Zniknie wtedy całe wyróżnienie. Ale będzie istaniała konwencja namingu tej branży.