Playboy Enterprises ma nowy sposób wyjścia z zapaści finansowej. Firma spod znaku króliczka w muszce chce przesunąć ciężar swojej działalności na licencjonowanie, które, jak się okazało, jest najbardziej dochodowe.

Playboy Enterprises właśnie ogłosił, że w Wielkiej Brytanii wypuści linię odzieżową we współpracy z Fashion UK. T-shirty, bluzy z kapturem i dresy w stylu vintage mają być skierowane zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. Premiera kolekcji planowana jest na sierpień.

Niby nic nowego, bo Playboy od dawna ma dywizję odpowiedzialną za licencjonowanie. Ale przy okazji Scott Flanders, dyrektor wykonawczy koncernu, zapowiedział, że Playboy w zamierzeniu ma przekształcić się w firmę zarządzającą markami, a działalność operacyjną w coraz większym stopniu wyprowadzać na zewnątrz. Dlaczego? Bo to bardziej dochodowe.

Flanders przyszedł do firmy na początku 2009 r. i na wejściu ogłosił – to marki są najważniejsze, bo dają wielkie możliwości wzrostu. – Moim celem jest zmaksymalizowanie siły marek tak, aby stworzyć jak największą wartość dodaną dla klientów, pracowników i udziałowców Playboy’a – mówił Flanders niedługo po nominacji. Jak zapowiadał, tak zrobił. I już widać efekty – o ile w pierwszym kwartale 2009 r. Firma przyniosła prawie 14 mln dolarów straty, to w tym roku – już tylko nieco ponad 1 mln. W dużej mierze dzięki licencjonowaniu. Przychody związane z umieszczaniem jej znaku towarowego na różnych produktach wzrosły o 17 proc. do 6,5 mln dol. w pierwszych trzech miesiącach tego roku.

Cóż, po raz kolejny okazuje się, że „fabryka” może być najbardziej kosztowna. Jeśli firma jest uznaną marką, a rynek na którym działa jest nadkonkurencyjny, to położenie nacisku na licencjonowanie wydaje się jedną z rozsądniejszych strategii. Tu jednak powstaje pytanie – czy powinna robić to dopiero wtedy, gdy wpada w tarapaty finansowe? Może lepiej byłoby zadbać o zarządzanie markami, gdy firma jest na szczycie. Przecież ich wartość nie jest dana raz na zawsze i zmienia się w czasie. Aby wiedzieć, co z nią robić, jak reagować, trzeba na bieżąco monitorować wartość finansową marek, wyceniać je, oceniać i przeprowadzać due diligence. To pozwoli nie tylko na ich lepsze wykorzystanie operacyjne i bieżące zarządzanie. A może się okazać, że najbardziej rozsądne będzie ją po prostu sprzedać.

Tomasz Sikorski