Apart chciałby cieszyć się lepszym wizerunkiem, dlatego zastrzegł w urzędzie patentowym kilkadziesiąt klasycznych wzorów biżuterii. Ale takie działanie na pewno nie sprawi, że marka będzie postrzegana jako luksusowa.

Działania Apartu rozsierdziły małych jubilerów, którzy przygotowali protest do urzędu. Jak mówią przedstawiciele Związku Rzemiosła Polskiego, to celowe działanie na szkodę lokalnych wytwórców. Wiadomo, właściciel wzoru przemysłowego może się tym pochwalić i egzekwować prawa do niego, co z kolei już odstrasza przed korzystaniem z niego, nawet jeśli należy do klasycznych. Urząd przy zgłoszeniu nie bada jednak, czy wzór był wcześniej używany.

Takie działania na pewno nie przyczyniają się do postrzegania marki jako luksusowa i wyjątkowa. Apart to wielki, pospolity producent, który organizuje liczne promocje i handluje najbardziej masowymi wzorami, zwłaszcza obrączek. Ma wiele punktów, przez co staje się znany i sprzedaje coraz więcej. Ale ta oferta jest tak naprawdę nijaka. Wprawdzie Apart to marka, ale oparta na dość niskich pobudkach, bo jej siła tkwi w masowości. Biżuteria ta nie jest ani artystyczna, ani unikatowa, a już na pewno nie luksusowa. I nie stanie się taką, nawet jeśli będzie miała kilkadziesiąt zastrzeżonych wzorów.

Jarosław Filipek