Karnawał w Wenecji. Foto: Jarosław Filipek

Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

W latach 1956-1965 w Szczecinie wyprodukowano 91 tysięcy motocykli Junak. Produkcję Junaka w Polsce bezpowrotnie wygaszono. Jednak marka Junak na tyle głęboko zapadła w naszą świadomość  i pozostała ceniona, że kilka lat temu na drogi trafił Junak Millenium. Nowy Junak powstał w wyniku modyfikacji koreańskiego Hyosunga Aquila. Motocykl został bardzo chłodno przyjęty przez rynek. Powodem poza ceną było prawdopodobnie pochodzenie z Azjii. Tym bardziej dziwi kolejna próba reaktywacji marki.

Tym razem Junak powstał na bazie chińskiego motocykla. I to nie jeden model, ale cała gama. Najbardziej stylowym jest klasycznie wyglądający M16. Dla podkreślenia unikatowości produktu ma on być sprzedawany także w wersji z wózkiem. Takie rozwiązanie jest coraz rzadsze, ale producenci traktują je jako wartość dodaną, twierdząc, że  taki gadżet znajdzie nabywców chcących sie wyróżnić.

Nawiązywanie do tradycji odwołuje się do działań takich marek jak MINI, PT Cruiser, VW Beatle i FIAT 500. Tradycja jest sprzedawana jako premium, projektowana jako wersje limitowane, często z udziałem światowych kreatorów mody. Coś nawiązującego do trendów slow food i slow technology. Tyle że, w tych wypadkach mniej chodzi o sentymenty, a więcej o autoekspresję. Czy znaczy to, że Junak jako kiedyś będący przedmiot pożądania, znajdzie nabywców i dzisiaj? Hindusi i Chińczycy przejmują samochodowe marki Premium: LandRover, Jaguar, Volvo. Ale produkują je jeszcze w Europie. Tu mamy do czynienia z marką, która dawno nie była w Polsce produkowana, ma silnych konkurentów światowych, odwołuje się do emocji a w dodatku jeż na samym początku jest prezentowana jako produkt chiński.

Jan Astner