Amerykańska firma Vitrue opracowała narzędzie, które mierzy wartość stron na Facebook’u. Na czele rankingu znajduje się Starbucks, który może się pochwalić 7,5 milionami fanów. Na tym tle polskie firmy wyglądają wyjątkowo blado.

Vitrue w oparciu o ilość fanów, częstotliwość wpisów i tym podobnym wskaźnikom wyceniła stronę sieci kawiarni na około 20 mln dolarów. Z kolei McDonald’s, którego lubi 2,2 mln osób, został oszacowany na 260 tys. dolarów. Mało. I raczej z przymrużeniem oka należy patrzeć na te wyniki. Wprawdzie jeśli ktoś zaznacza „I like”, to raczej jest gotów kupić dany produkt, ale uwzględnianie tej wartości w wycenie marki wydaje się naciągane. Choć oczywiście może być argumentem w negocjacjach z partnerami w przypadku co-brandingowych akcji na Facebook’u.

To taka ciekawostka, ale przy tej okazji można przyjrzeć się polskim markom. W ogóle w całym polskim Facebook’u najwięcej fanów mają Demotywatory – ponad 200 tys. Później jakaś strona o wakacjach, a na trzecim miejscu coś markowego – czyli Mały Głód, maskotka z serków Danio, która ma ponad 100 tys. fanów. Niezły wynik, ale trzeba wziąć pod uwagę, że to efekt działania agencji. Inne marki? Cropp Town – 75 tys. fanów, Heyah – 18 tys., ale już BZ WBK – 4,5 tys. Generalnie – mało. Co to może znaczyć? Nasuwa mi się jedna myśl – polskie firmy nie tworzą wokół siebie społeczności, albo tworzą ją nieumiejętnie. To trochę jak z kreowaniem ich marek, czasem trudno dostrzec w tym wartość.

O mediach społecznościowych będę mówił podczas panelu „Kliknij enter” na konferencji Polish Property Conference & Market Integration 2010, jutro w Mrągowie.

Tomasz Sikorski