Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

Domena internetowa cruises.co.uk została sprzedana za 560 000 funtów (1 000 000 dolarów). Rzecz miała miejsce w roku 2008. Domenę kupiła firma zajmująca się organizacją wycieczek morskich Victoria Travel, która do tej pory działała tylko pod adresem Cruise.co.uk. Ciekawostką jest to dokupiono tylko literę „s”.

Wniosek z tego jest taki, ze domeny z liczbą mnogą są albo lepsze albo niezbędne do osiągnięcia sukcesu rynkowego. Działania Victoria travel doprowadziły do powstania już serwisu społecznościowy dla miłośników morskich podróży. Wygląda to jak próba zdobycia dominującej pozycji na rynku ofert internetowych w obszarze wycieczek morskich. Jest to nisza w stosunku do serwisów oferujących loty samolotami, ale jaj widać amatorów morskich podróży nie brakuje. Firma Cruise.co.uk kupiła adres od niemieckiego biura podróży Nees Reisen.

Co zdecydowało o tak wysokiej cenie za domenę, która jest tylko uzupełnieniem do domenty podstawowej? Czynników prawdopodobnie było kilka. Wzrost, i to  gwałtowny, zainteresowania rejsami morskimi w Wielkiej Brytanii. Nie bez kozery byał także dokonała pozycja domeny w wyszukiwarkach. Marzenie każdego przedsiębiorcy działającego w internecie lub z jego wykorzystaniem. No i ważne, że serwis służy do zarabiania pieniędzy na usłudze sprzedaży wycieczek a nie wyłącznie oczekiwaniu na reklamodawców. Suma 560 000 funtów jest szokująca jeszcze z innego powodu. Poprzedni rekord domenowy w Wielkiej Brytanii dotyczył domeny recycle.co.uk (150.000 funtów). Podobne do tej ceny uzyskały prawa do domen ink.co.uk (130.425 funtów) i mobile.co.uk (120.000 funtów).

Warto jeszcze zwrócić na jedną sprawę uwagę. Nikt kto używa domeny nie jest jej właścicielem. Posiada tylko prawa do jej używania, za które płaci. Dlatego brak zapłaty skutkuje od razu pojawieniem się domeny na aukcji.  Skoro nie płacimy to znaczy że nie jesteśmy domeną zainteresowani. No tu i zaczynają się kłopoty… A straty mogą iść w setki tysięcy funtów, dolarów czy złotych.

Na koniec pytanie. Ile kosztować powinien projekt nazwy? Czy sumy setek tysięcy dolarów czy tez złotych to dużo?  W Polsce najdroższym wydaje się na razie projekt nazwy ORLEN. Czy firma na tym zarobiła? Na pewno nie musiała kupować lub odkupywać domeny internetowej tożsamej z nazwą. Domena była elementem projektu.

Jan Astner