Tradycja a nazwa regionalna

Kto jest właścicielem marki i nazwy regionalnej rakija? Ten tradycyjny trunek pędzony jest na Bałkanach. Ostatnio w Wielkim Tyrnowie w Bułgarii znaleziono kielich z napisem „Na święto piłem rakinię”. Ceramika pochodzi z XIV wieku. Według naukowców bułgarskich „rakinia” to obecna „rakija”. Dotychczas sądzono, że receptura rakii sporządzona została w XVI wieku, czyli jest 200 lat młodsza. Odkryty napis, jest według rządu Bułgarii, podstawą do ubiegania się w Brukseli o rejestrację wyłączności prawa jako nazwa regionalna ”rakija” i uznaniu jej jako oznaczenia bułgarskiego. Słowenia, która w UE jest dłużej, proces rejestracji nazwy regionalnej rozpoczęła już wcześniej. Według ministerstwa rolnictwa Słowenii, rakija to typowo słoweński alkohol. Oczywiście nie zgadzają się z tym Serbia, Macedonia i Albania.

Nazwa regionalna sałatki

Rakija to nie jedyna nazwa regionalna, która wzbudza na Bałkanach konflikty. Kilka lat temu doszło do wymiany zdań między Bułgaria i Serbią w temacie sałatki szopskiej. Ta mieszanka cebuli, ogórków, papryki, pomidorów i posypana serem jest powszechnie znana i traktowana jako produkt regionalny. Serbowie twierdzą, że to typowo serbska, stara specjalność. Stara, bo wytwarzana już w średniowieczu przez pasterzy z okolic Prizren. Serbska, bo mieszkańcy okolic Prizren zwani szopami, wyemigrowali do Bułgarii. Zabrali oczywiście ze sobą przepis na tradycyjny przysmak. Inny mit mówi, że szopską sałatkę stworzył kucharz z państwowego Bałkanturystu, ale w latach 60. minionego wieku. Wzorując się na sałatce greckiej zmodyfikował przepis, a socjalistyczne normy i procedury przyczyniły się do jego popularyzacji. Szczytem wszystkiego by było, gdyby okazało się, że sałatka grecka pochodzi z Macedonii, obecnie niezależnego państwa. Grecy twierdzą, że Macedonia powinna być stosowana tylko jako nazwa jednego z regionów ich kraju.

Polskie nazwy regionalne

Co do nazw produktów regionalnych to warto wspomnieć jeszcze: fasolkę po bretońsku, herbatę po turecku, barszcz ukraiński i wiele innych narodowych potraw z polskich stołów. Na wiele z nich, nasze ministerstwo mogło by ubiegać się nadanie unijnego oznaczenia i wyłączności jako nazwa regionalna – na przykład „ryba po grecku z Mazowsza”.