Karnawał w Wenecji, Festyny Europy, Foto: Jan Astner

Karnawał w Wenecji, Festyny Europy, Foto: Jan Astner

Google’owi nie udało się zdobyć rynku telefonów komórkowych przy pomocy aparatu Nexus, to atakuje go systemem operacyjnym. Dużo skuteczniej.

Dane z ubiegłego roku pokazują, że Android szturmem zdobywa kolejne rynki. Co najważniejsze, w ostatnim kwartale 2010 roku klienci sięgali najczęściej po telefony z nim na pokładzie (głównie Samsungi, HTC i LG). Kupiło je prawie 33 mln osób, 2 mln więcej niż aparaty zaopatrzone w Symbian. Sukces zawdzięcza nie tylko otwartości, przez co jest popularny wśród deweloperów, ale również odpowiedniemu pozycjonowaniu, bo jest instalowany głównie w tańszych modelach.

Drugi sukces to zwiększenie udziałów na rynku tabletów. Wcześniej iOS miał 96 proc., ale w ostatnim kwartale zmniejszył się do 75 proc., z czego skorzystał przede wszystkim Android, który ma teraz 22 proc. rynku. Ten zawdzięcza wzrost tabletom Samsung Galaxy, które sprzedają się całkiem nieźle.

I na koniec najważniejsze dane, czyli odsłony reklam mobilnych. Android odnotował wzrost wynoszący 3130 proc., a iOS marne 14 proc. Android wyskoczył na pozycję nr 1, z 46-procentowym udziałem w rynku.

Wydaje się, że Google po raz kolejny odkrył sposób jak dobrać się do prawdziwej żyły złota.