Karnawał w Wenecji. Foto: Jarosław Filipek
Karnawał w Wenecji. Festyny Europy. Foto: Jan Astner

Nocą z 3 na 4 stycznia zarejestrowano w Polsce dwumilionowy adres domeny z rozszerzeniem .pl. „szczęśliwą” domeną jest tu-tam.pl. Aby osiągnąć pierwszy milion domen z końcówką „*. pl” potrzebowaliśmy ponad 17 lat. Pierwsza domena „*.pl” zadebiutowała w sieci 30 lipca 1990 roku. Adres milionowy to galeria.radom.pl. i pojawił się wiosną w roku 2008. Kolejny milion domen zdobyliśmy już tylko w 3 lata. Ekspresowe tempo. Tylko w ubiegłym roku rejestrowano dziennie średnio prawie 3 tysiące adresów.

Co ciekawe, statystyczny abonent posiada zarejestrowane około 2,5 domeny. NASK podaje, że wszystkich abonentów polskich narodowych domen jest ponad 750 tysięcy. W 2004 roku zarejestrowano 276 000 domen, a w roku 2011 już 2 067 093, czyli ośmiokrotnie więcej. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa podaje, że jesteśmy piątym krajem w Europie, któremu udało się przekroczyć granicę dwóch milionów domen. Pod tym względem pokonaliśmy Francuzów czy Hiszpanów. Teraz kolej na Włochów. Polska jest najdynamiczniejszym rynkiem po względem wzrostu w całej Europie. W Polsce w skali roku przybywa u ponad 20 procent nowych adresów. Zajmujący pod tym względem drugie miejsce Francuzi mają wzrost około 18 procent rocznie. Z ciekawostek, w żadnym innym kraju Europy wzrost ten nie przekracza 15 procent w skali roku. Dodatkowo warto nadmienić, że według danych NASK, w pierwszym kwartale tego roku, po raz pierwszy zarejestrowaliśmy ponad 100 tysięcy domen miesięcznie. Czyli kolejny milion domen już niedługo.

Do trzeciego miejsca będziemy, musieli trochę poczekać. Holandia ma zarejestrowane sporo ponad 4 miliny domen. O dogonieniu Brytyjczyków z 9 milionami domen „*.uk” i Niemców z 14 milionami domen „*.de” możemy na razie pomarzyć. Ciekawostką jest to, że Holandia jest krajem o podobnym dochodzie narodowym brutto, z tym że liczba mieszkańców jest dwa i pół raza mniejsza. Czyli w rejestracji na jednego mieszkańca z Holendrami przegrywamy pięciokrotnie.

Jan Astner